niedziela, 16 lutego 2014

Zoe Marriott - Królestwo łabędzi


Przyjmowałam jej słowa jak spękana ziemia chłonie pierwsze deszczowe krople,wciąż niezaspokojona.


Aleksandra i jej bracia wiodą beztroskie życie na królewskim dworze swojego ojca. Jednak rodzinna sielanka pryska nagle, gdy królowa ginie z łap okrutnej bestii, a król powtórnie się żeni – z kobietą, która nienawidzi pasierbów. Po nieudanej próbie odkrycia mrocznych tajemnic macochy Aleksandra zostaje wywieziona do ponurej krainy Midland, jej bracia zaś wygnani z Królestwa. Aby odmienić zły los i odzyskać braci, Aleksandra musi odnaleźć w sobie niezwykłą moc, którą czerpie z sił przyrody. Pomocny okaże się także tajemniczy książę Gabriel, z którym dziewczynę połączy gorące uczucie.



"- Nudzi mi się !" powiedziałam na lekcji biologii-turystycznej (która naprawdę jest nudna !) do swojej siostry, która odpowiedziała żebym sobie poczytała, albo pograła w Flappy Bird ( tak, ta gra opanowała też całą Islandię ).  Akurat tego pięknego dnia, spakowałam do toby czytnik, którego od bardzo dawna nie używałam i przeglądając e-booki na nim, natknęłam się na Królestwo Łabędzi - Zoi Marriott. Niech będzie, powiedziałam. Piękna okładka i zachęcający opis. 

Aleksandra razem z braćmi, wiodą spokojne życie na królewskim dworze. 
Dziewczyna posiada magiczne moce, których uczy ją matka. Niestety królowa zostaje zamordowana, król żeni się z inną kobietą, która rzuciła urok na wszystkich poddanych, a także na samego króla, jej bracia zniknęli, a Ona sama zostaje wywieziona do krainy Midland, gdzie mieszka jej ciotka.
Aleksandra już pierwszej nocy wymyka się z domu ciotki i udaję się na plażę, gdzie spotyka tajemniczego Gabriela, z którym rozmawia wiele godzin. Spotykają się tak co wieczór, dopóki Gabriel nie wyjeżdża, a Aleksandra zostaję zmuszona do powrotu do swojego królestwa.

Królestwo Łabędzi, jest książką pełną magii, miłości, wiary i nadziei. Autorka zaczerpnęła pomysł ze znanej baśni Andersona "Dzikie Łabędzie", przyznaję bez bicia, że sama mało co, pamiętam z tej historii. Książka urzekła mnie swoją magią. Napisana jest łatwym, młodzieżowym językiem, co sprawia że czyta się ją bardzo szybko. 






 Czułam, jakby w moim sercu coś się poruszyło i wyszeptało moje imię, a kiedy spojrzałam na moje dłonie,zaciśnięte w jej rękach, w moich żyłach odkryłam pulsującą tajemną moc.


W każdej opowieści występuje ktoś taki jak ja. Postać drugoplanowa, ledwie dostrzegalna przez głównych bohaterów akcji. Niechciane dziecko, bez niezwykłych talentów. Jak wróbel wśród łabędzi.











seria/cykl wydawniczy: Poza czasem
wydawnictwo: Wydawnictwo Egmont
kategoria: młodzieżowa, fantastyka 
data wydania: 6 marca 2013
liczba stron: 264


Ocena - 7/10