wtorek, 6 listopada 2012

1. Rachel Hawkins. Dziewczyny z Hex Hall





„Tęsknota bywa strasznie dołująca. Bo niby człowiek godzi się z utratą drugiego człowieka, opłakuje go i po sprawie, a tu nagle BUM! Wystarczy błahostka i raptem cały ten okropny żal powraca ze zdwojoną siłą.”



Grzeczne dziewczynki idą do szkoły, niegrzeczne – do Hex Hall. Czy jesteś grzeczną dziewczynką? Sophie Mercer zdecydowanie nie jest. Zbyt często wpada w tarapaty. Wreszcie „dla własnego dobra” trafia do Hex Hall, czyli szkoły z internatem dla czarownic, wilkołaków i elfów. W końcu Sophie to córka czarnoksiężnika. I wtedy zaczynają się prawdziwe kłopoty. Życie „nowej  nie jest usłane różami. Zwłaszcza gdy najprzystojniejszy chłopak w szkole jest już zajęty. A jego dziewczyna, choć śliczna i słodka, potrafi zaleźć za skórę jak mało kto. Jednak najgorsze wciąż przed Sophie. Ktoś zaczyna atakować uczniów, a podejrzenie pada na jej jedyną przyjaciółkę.




Przeczytałam ją jednym tchem w samolocie, pod koniec podróży kiedy pilot ogłosił lądowanie, a ja skończyłam ostatnią stronę, miałam w myślach pytanie "To już koniec...? Ja chcę drugą część! "

Wampiry, zmiennokształci, elfy i czarownice, a to wszystko w szkole poprawczej Hekate Hall.

Sophie Marcer która praktycznie nic nie wie o magii, została wysłana do szkoły przez ojca, którego nigdy nie widziała. Jej współlokatorką zostaje wampirzyca, która zamieniła pokój na różową komnatę Barbie. Już pierwszego dnia zaprzyjaźniła się ze szkolnym wyrzutkiem, wkurzyła trzy szkolne gwiazdy i zadurzyła się po uszy w seksownym chłopaku.
Sielanka nie trwa jednak zbyt długo, w szkole ktoś zaczyna atakować uczniów, a ona jedyna wierzy w niewinność przyjaciółki.

Książka napisana jest humorem, często się śmiałam. Jest to bardzo przyjemna i lekka lektura. Już nie mogę się doczekać kolejnej części.


tytuł oryginału: Hex Hall

seria/cykl wydawniczy: Dziewczyny z Hex Hall tom 1
wydawnictwo: Otwarte
data wydania: wrzesień 2010
liczba stron: 304
kategoria: literatura dziecięca/młodzieżowa


Ocena: 7/10